Wiersz
odebrany został przez krytykę bardzo skrajnie – pojawiły się nawet
głosy, że Noblistka niepotrzebnie ów wiersz popełniła. Z pewnością brak
mu dynamiki i puenty, do jakiej przyzwyczaiła nas poetka, ale odrzucenie
tych elementów było jednak konieczne, aby uwypuklić, wydobyć ponad
strukturę wiersza, nie tylko ludzki dramat tamtej chwili lecz także
ponadludzką istotę rzeczy.Odrzucenie dynamiki w wierszu było konieczną konsekwencją obranej poetyki, poetyki opisu statycznej sytuacji, zarejestrowanej na fotografii. Sytuację tę zarysowuje poetka w pierwszej strofie:
Skoczyli z płonących pięter w dół
jeden, dwóch, jeszcze kilku
wyżej, niżej.
jeden, dwóch, jeszcze kilku
wyżej, niżej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz